!



ZWIASTUN

Totalna Porażka: po drugiej stronie reality-show

Totalna Porażka: po drugiej stronie reality-show
Dodam tylko, że ten odcinek specjalny będzie w formie obrazkowej (coś jak komiks) ;) Napiszcie w komentarzu jak wam się podoba ten pomysł?

INFORMATOR

TRAILER

Spiker: Ciemność...
... strach...
... niebezpieczeństwo...
... pułapki...
... niespodzianki...
... dużo niespodzianek...
... i...
... kilka walizek?
A gdzie milion?
W poszukiwanie forsy ruszy 16 uczestników, gdzie każdy z nich pragnie okrągłego...
Anne Maria: ... Miliona dolarów!
Spiker: Lecz nie każdy wie gdzie jest ukryty...
Lindsay: (trzyma w ręce walizkę) Teraz tylko znaleźć kluczyk
Spiker: Nowa odsłona- "Totalna Porażka: 12 godzin męki"- WKRÓTCE na:
totalna-porazka.blogspot.com

Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

piątek, 30 stycznia 2015

"Totalna Porażka: 12 godzin męki"- cz.7 (ostatnia)

Drugie piętro... Korytarz...
 
Courtney: (idzie przed siebie i rozmyśla) Nie wiem czy wierzyć Gwen czy nie... a jak mówi prawdę? Hmm... (przypomina sobie czasy spędzone z Duncan'em)


Courtney: (kiwa głową) Z nim wszystko skończone (idzie dalej)
Duncan: (idzie z przeciwnej strony) Gdzie ten leszcz? (zdziwiony) Courtney?
Courtney: (zdziwiona) Duncan? (zła) To znaczy... Duncan (zatrzymuje się)
Duncan: (również się zatrzymuje) Jak się widzimy to może wytłumaczysz mi czemu trzymasz się z takim prostakiem?!
Courtney: Po pierwsze nie trzymam się, bo jakbyś zauważył idę sama, po drugie Scott nie jest żadnym prostakiem tylko kulturalnym facetem, a po trzecie, ty masz do mnie jakieś pretensje?! Co Cię to obchodzi? Wiem, że nie jesteś już z Gwen, ale to nie znaczy, że ja nie mogę też z kimś być!
Duncan: (wściekły) Nie pozwolę, żeby on się do Ciebie podwalał!
Courtney: Bo co innego zrobisz?! (uspokaja się) Czekaj...czekaj! Ty jesteś zazdrosny
Duncan: Nie jestem zazdrosny, tylko nie chce, żeby taki typ chodził z moją byłą dziewczyną!
Courtney: (krzyżuje ręce i się uśmiecha) Ale przecież Scott jest taki słodki, przystojny, inteligentny, wspania-
Duncan: (przerywa jej ) Dosyć! (pochyla się i wskazuje rękami na siebie) Co on ma w sobie, że jest lepszy ode mnie?

*kibelek zwierzeń*
*Courtney: (zadowolona) Teraz to ja rozdaje karty*
*Duncan: (wściekły) Nie! NIE! Nie wytrzymam! Powiesze tego typa! Przyrzekam, że go powiesze! (uspokojaja się troszeczkę) Może nie aż tak drastycznie, że go zabije, ale nakopie mu do d***! A jak to nic nie da to wtedy go zamorduje*

Courtney: W przeciwieństwie do Ciebie zachowuje się jak człowiek, a nie jak zdradzieckie prosie
Duncan: (uspokoja się i podchodzi do niej bliżej) Courtney... ja p-prze-prze-prze-praszam
Courtney: Co mówisz, bo chyba nie dosłyszłam
Duncan: (nerwowo) Przepraszam! Poważnie przepraszam! Zachowałem się jak idiota, kompletny debil, bycie z Gwen to był błąd. Przez chwile było fajnie, ale ona jest bardziej jak przyjaciółka niż jak dziewczyna
Courtney: (przewraca oczami) I co mi po twoich przeprosinach?
Duncan: Proszę Cię Courtney (pada na kolana i skałada ręce) Możemy wszystko naprawić, zacząć od początku, zapomnieć o tym co było i na nowo być razem ze sobą
Courtney: (zdezorientowana) No nie wiem... Scott-
Duncan: (znowu jej przerywa) Daj sobie z nim spokój, wróć do mnie!
Courtney: (łapie go za ramie i ciągnie do góry) Wstań, już nie rób z siebie błazna w światowej telewizji
Duncan: (wstaje uśmiechnięty) Wracasz do mnie?
Courtney: Nie
(Duncan'owi spadł uśmiech z twarzy)
Courtney: (uśmiecha się wścibsko) Zrobimy tak. W zależności, który z was, czy ty Duncan czy Scott pierwszy znajdzie milion i podzieli się nim ze mną to ja zostanę jego dziewczyną
Duncan: (niezadowolony) A co jeśli żadnemu z nas nie uda się znaleźć tego miliona lub zrobi to ktoś inny?
Courtney: To będzie wasz kłopot. Jeden z was ma się postarać skoro pragnie mnie
Duncan: Ty grasz teraz na uczuciach. Podoba mi się to a za razem wkurza
Courtney: Nie ma nic za darmo
(Duncan się skrzywił)

Piwniczka...

(Jo cała czerwona na twarzy zbliża się do Anne Mari’i. W pomieszczeniu coś zaczyna stukać)
Brick: (wchodzi przed Jo) STOP!
Jo: (wściekła) Czego ty chcesz żołnierzyku?!
Brick: Słyszycie?
Anne Maria: (wsłuchuje się) Coś się sypie
(Jo i Brick czują jak podłoga się trzęsie)
Jo: (uspokaja się trochę) Trzęsienie ziemi?!
Brick: (nerwowo) Szybko! Musimy się ewakuować! (podchodzi do Anne Maria i pogada jej zejść)
Jo: Co ty co wyprabiasz?!
Brick: Już Ci mówiłem!
(nagle wszyscy czują jak podłoga wypycha ich całkiem do góry)

W środku zamku i przed zamkiem…

(Wszyscy uczestnicy widzą jak ściany zaczynają się walić i tracą grunt pod nogami)
Wszyscy: Aaaaaa!

CIEMNOŚĆ

Na dworze… ruiny zamku…

(wszyscy są w tym samym miejscu i tkwią w ruinach)
Cameron: (wydostaje się z pod ruin na powierzchnię i łapie powietrze) Żyję! (łapie za jeden blok cegły i się dziwi) To styropian (rzuca nim przed siebie)
Wszyscy (oprócz Camerona) Hmm?! (wydostają się również na powierzchnię)
Chris: (przychodzi) Dokładnie! Cały ten zamek był ze styropianu, tylko dokładnie utwardzonego według najnowszej technologii
Heather: (ma pretensje) Czemu przerwałeś zabawę?!
Chris: Bo mi się już nudziliście, po za tym stwierdziłem, że ile mogę was katować o znalezienie właściwej walizki
Lightning: Oo tak, walizka! Teraz już nie możesz mnie wyeliminować! A na pewno jest gdzieś w tych ruinach!
(wszyscy uczestnicy popatrzeli przez chwilę na siebie, a następnie zaczęli się szarpać)
Chris: (lekko zaskoczony) Hej! Hej! Przestańcie! (każdy go ignoruje i zaczyna krzyczeć) PRZESTAŃCIE POWIEDZIAŁEM!
(każdy zatrzymuje się zwracając uwagę na Chris’a)
Chris: Zaraz wam powiem, gdzie jest walizka, tylko wyjście z pod tych ruin
(każdy wychodzi z ruin i pochodzi do Chris’a)
Lindsay: (krzyżuje ręce) Słuchamy
Chris: Już jedno z was znalazło dawno walizkę, ale ją straciło
Anna Maria: Co ty gadasz?!
Chris: Tak, pierwszą osobą, która odnalazła milion… był SCOTT!
Scott i Courtney: (zszokowani) Co?!
Chris: Walizkę, którą oddałeś Kłowi, zawierała kasę
Scott: (jego szok przechodzi w zdziwienie) Jak to możliwe skoro sprawdzałem walizkę i była pusta?!
Chris: (uśmiecha się szeroko) A słyszałeś o podwójnym dnie? Zresztą sam zobacz
(Kieł wychodzi i pokazuje swoje nowe, złote zęby)




(Scott wali się ręką w czoło)
Courtney: (zła) Ty idioto! Imbecylu! Oddałeś milion jakiejś jaszczurce!
(Kieł usłyszał to i podszedł do Courtney)
Courtney: (przerażona uśmiecha się nieśmiało) T-to z-znaczy chciałam powiedzieć jakiejś… ja mam szacunek… do rekinów… tak.. Aaa! (zaczęła uciekać przed Kłem, który zaczął ją gonić)
Gwen: (szybko reaguje) Courtney! (biegnie za nią)
Heather: (przechodzi) Rzeczywiście idiota z Ciebie Scott
Trent: (też przechodzi) Mimo, że ze mną było jak było to z maściłeś to stary. Stracić milion!
Anna Maria: (również przechodzi) Nie do pomyślenia
Scott: (wściekły) Dlaczego?!
Duncan: (podchodzi do Scott’a) Ja Ci wyjaśnię, dlaczego (złapał go za koszulkę)
Scott: (ucieka) Aaaa!
Mike: (podchodzi do Zoey) Zoey, jak widać to koniec przygody
Zoey: Hmm, tak Mike… czy tam Arentino
Mike: Ja nie mówię o pieniądzach. Straciłem osobowość Arentino po tym upadku teraz. (wdycha) Już nie będę dla Ciebie taki wspaniały
Zoey: (szczęśliwa) Ale Mike, jak wole prawdziwego Mike i to tylko Mike jest dla mnie wspaniały (podeszła do niego i go pocałowała)
Mike: (odwzajemnił pocałunek i za chwilę go przerwał) Super Zoey! Może się gdzieś wybierzemy, no wiesz…?
Zoey: (zarumieniła się) Oczywiście, że tak!
Cameron: (uśmiechnął się) To wspaniałe, że wszystko wróciło do normy
Lightning: Lightning ma gdzieś wszystko i gdzieś wszystkich! (poszedł sobie)
Harold: Ja chce wreszcie do domu! (poszedł)
Brick: Jo wiesz chciałbym, coś wyjaśnić z tobą
Jo: Nie trzeba nic wyjaśniać, wszystko zostawmy po staremu (uśmiechnęła się)
Bridgette: Podsumowując to wszystko, wszystko dobrze co się dobrze kończy
Chris: Załóżmy, że tak jest (zwraca się do kamery) Mam nadzieję, że podobała wam się moja kilka godzina seria wrażeń z uczestnikami! Za zwycięzcę możemy uznać Kła, który sobie gdzieś tu biega. To by było na tyle. Dziękuję wam za oglądanie. To była ''TOTALNA PORAŻKA: 12 godzin MĘKI!''