!


"Totalna Porażka: 12 godzin męki"- jest w tworzeniu. Zapowiada się na dość długie czytanie :)

INFORMATOR

TRAILER

Spiker: Ciemność...
... strach...
... niebezpieczeństwo...
... pułapki...
... niespodzianki...
... dużo niespodzianek...
... i...
... kilka walizek?
A gdzie milion?
W poszukiwanie forsy ruszy 16 uczestników, gdzie każdy z nich pragnie okrągłego...
Anne Maria: ... Miliona dolarów!
Spiker: Lecz nie każdy wie gdzie jest ukryty...
Lindsay: (trzyma w ręce walizkę) Teraz tylko znaleźć kluczyk
Spiker: Nowa odsłona- "Totalna Porażka: 12 godzin męki"- WKRÓTCE na:
totalna-porazka.blogspot.com

Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

piątek, 24 września 2010

Episode 6- STP-TDS- Podsumowania- ,,Tłumaczenie się Lindsay''

PODSUMOWANIE

(oklaski widzów)

Katie: Jestem Katie

Sadie: A ja Sadie

Doris: (wpycha się na kanapę) A ja Doris

Katie: (dezorientowana) I prowadzimy w tyn sezonie Podsumowania

Eva: Bo mi by nie dali, zresztą sama nie chciałam

Sadie: Za nim przejdziemy do witania gości, którzy niestety odpadli powitajmy najpierw tych, którzy mogą być z nami!

Doris: Powitajmy wielkimi brawami Trent'a, DJ'a, Ev'e, Cody'ego i... (patrzy i mówi łagodnym tonem) Sierr'e...?

Katie: No własnie wszystkich dziwi fakt, że nie ma Sierr'y

Sadie: Dalatego zanim jeszcze przejdziemy do odpadniętych spróbujemy rozwiązać kilka rzeczy

Doris: Jak wiadomo Sierra bardzo, ależ to bardzo chciała dostać się do nowego sezonu

Katie: Więc, co Sierra zrobiła?

Katie, Sadie i Doris: Uciekła z kraju!

Cody: (zszokowany) Co?! Sierra uciekła z kraju?!

Sadie: Właśnie tak

Trent: Bez obaw, przecież nie przepłynie oceanu

Cody: Oh, ty jej chyba nie znasz

Doris: Cody chcesz wiedzieć, co naprawdę zrobiła Sierra?

Cody: (przez zęby) Jeśli nic nie będzie mnie to kosztowało to tak

Katie: Namierzyliśmy Sierr'e i mamy z nią połączenie


Na ekranie...


''Sierra: (stoi na statku i pstryka palcem kamerke) Czy to wogóle działa?! (kamerka jej się właczyłą) Oo! Cześć wszystkim! (macha ręką do kamerki) Wiecie fajnie was zobaczyć! Znaczy fajnie, że wy możecie mnie zobaczyć, ale ja niestety was nie! Przepraszam Cod'uś, że cię nie wzięłam. Obiecuje, że jak tylko wrócę wycałuje cię od stóp do głów, a raczej jednej głowy! Heh! Udało mi się to! (zaczęła chichotać) O mnie nie musicie się martwić, bo świetnie się tu bawię, ale bez was trochę jest nudno, a bez Cody-misia jeszcze nudniej, ale żeby zabić nudę zrobiłam sobie naprawdę Cody-misia! (pokazuje wypchaną lalkę w postaci Cody'ego) Jest słodziudki! (ściska go i urywa mu przez przypadek rękę) Ups! Zeszyje zaraz! (urywa lalce drugą rękę) Tą też! (wyrzuca Cody-misia za siebie) Dobra muszę kończyć, bo uczę się tańczyć hula-skakakula! (dołącza do ludzi, którzy tańczą) Ciao!''

Sadie: Chcesz coś powiedzieć Cody?

Cody: (lekko zszokowany) Nic oprócz tego, że Sierra mnie z dnia nadzień coraz bardziej przeraża! (zrobił natychmiastowo grymas i wstał) Albo chce powiedzieć! Co się tej dziewczynie dzieje?! Odbija jej na moim punkcie! Kiedyś była spokojna i mi się podobała. Gdy pokazała prawdziwą naturę to ups...! Mam dosyć! Byłem i cały czas będę oddany Gwen mimo czy jest sama czy z kimś! (usiadł)

Doris: Dziękujemy Cody. Przejdźmy teraz do osoby, której jest oddany Cody, czyli Gwen, ale również przejdziemy też do Courtney i Duncan'a

Katie: Ja się nie wypowiadam

Sadie: Ani ja

Doris: To ja się wypowiem. Telewidzowie nazwali ich, małżeńską trójką. Duncan'owi to się na pewno podoba, ale nie Courtney i Gwen

Katie: One cały czas się kłócą

Sadie: Ale się pogodziły

Doris: Na pewno nie na długo, ale o tym kiedyś indziej, Najbardziej interesuje nas, co na prawdę zaszło między Courtney, a Duncan'em

Katie: Przecież on powiedział, że ubrała się tylko w bikini z 'super morowych babeczek' czy jakoś tak

Doris: Ale czy tylko to? Zobaczymy nagranie z ukrytej kamery


Na ekranie...


''Courtney: (stoi na korytarzu w szlafroku oparta o drzwi do kawalerki Duncan'a) Gdzie on jest?!

Duncan: (przychodzi) Co chcesz Courtney?

Courtney: No nareszcie! Co tak długo?!

Duncan: Rozmawiałem jeszcze z Gwen o...

Courtney: (zrobiła grymas) Mogłam się domyślić...

Duncan: Co chcesz, że blokujesz drzwi?

Courtney: (mówi najpierw niechętnie, a później słodkim głosikiem) Chce ci zrobić niespodziankę

Duncan: Wiesz, że nie lubię niespodzianek

Courtney: Ale ta ci się spodoba (ściąga szlafrok i zostaje w samym bikini)

Duncan: (patrzy na nią rozmarzony) Tą niespodziankę mogę polubić. Może wejdźmy do środka? (otworzył drzwi)

Courtney: A może lepiej tak wejść? (skoczyła na niego i zaczęła się z nim całować na podłodze w jego kawalerce) Może założymy sojusz tylko my we dwoje bez Gwen?

Duncan: Ok''

Image and video hosting by TinyPic


Publiczność: Uu!

Sadie: Więcej się nie nagrało. No, ale jej chodziło tylko o sojusz!

Doris: A nie raczej zrobiła to zza zazdrości? Czy się tego dowiemy to nie wiem, ale wiem, że nadszedł czas na przegranych, dla których gra się już skończyła

Katie: Jako pierwsza odpadła Beth. Współczuje jej. Nie dość, że odpadła szybko to jeszcze pokłóciła się z Lindsay

Sadie: Lindsay tak się wkurzyła na nią, że nagadała coś drużynie Mądrali

Doris: W takim razie powitajmy Beth!

Beth: (przychodzi i siada na kanapie) Siemka Katie i Sadie i Doris

Katie: Jak widać humor ci się poprawił

Sadie: Przed programem byłaś jeszcze zła i smutna

Beth: Tak, ale za kulisami Owen mnie rozśmieszył, bo zjadł gitarę, a struny wessał jak spaghetti

Doris: (wstała) Przepraszam na chwile (poszła za kulisy i zaczęła krzyczeć) Aaa! Coś ty zrobił?! Trent znowu dostanie załamania, bo zjadłeś mu Viktori'e!


Trent: (wali głową o drugą kanapę) Dopiero, co ją odnowiłem!

Beth: Uu... Yy...

Doris: (przyszła) Już jestem (siadła na kanapie)

Katie: Więc Beth, co jest gorsze, odpadnięcie jako pierwszej z programu czy pokłócenie się z NNK?

Beth: No sama nie wiem

Sadie: Katie czemu zadajesz jej takie pytanie skoro wiadomo, że kłótnia jest najgorsza

Katie: Wiem, ale chce wiedzieć jak ona sądzi

Beth: No powtarzam, że sama nie wiem, ale raczej pokłócenie się z Lindsay boli bardziej. Nie chciałam żeby do tego doszło to był przepadek

Doris: Przypadek? To też nazwiesz przypadkiem?


Na ekranie...


''Beth: (jest w łazience i mówi do zdjęcia, na której jest ona i Lindsay) Myślisz, że jak jesteś wysoka, ładna i szczupła to możesz mówić, że jestem wredna?! Ja nie jestem wredna tylko ty jesteś, bo wyrzuciłaś mnie z programu! Jak mogłaś?! (potargała zdjęcie) II-(stop)''


Doris: I co powiesz?

Beth: (opadła szczęka) Powiem, że to, co powiedziałam to (zła) prawda!

Wszyscy: Uhg!

Katie: O rany, a ja myślałam, że jesteś miła

Sadie: Ja tak samo! A tu takie rzeczy

Beth: Ale...

Doris: Ludzie chwila! Jeszcze to nie koniec


Na ekranie...


''... Beth: Co ja zrobiłam?! Potargałam zdjęcie z moją najlepszą kumpelą, ale wyrzuciła mnie z programu, a to nie wybaczalne! Należało jej się!''


Doris: Sadząc po tym to nie wybaczysz jej

Beth: Nie, no chyba, że dostane jakieś argumenty, które mnie przekonają

Katie: Wrócimy później do tej sprawy

Sadie: Teraz zaprosimy gościa, który zaczął w tym sezonie głodować, bo uważa, że Chef'a jedzenie nie jest jedzeniem, ani też nie, nie jedzeniem

Doris: A na dodatek zjadł przed chwilą (złym tonem) gitarę Trenta, Veronik'ę tuż na oczach Beth

Katie: Zapraszamy Owen'a!

Owen: (wchodzi i podchodzi do Trent'a) Sorrka stary! Nie wiedziałem, że to twoja gitara (oddaje mu wyplutą i połamaną gitarę)

Trent: ( z obrzydzeniem bierze gitarę i mówi z sarkazmem) Taa... Dzięki...

Owen: (siada na kanapie) Milutko tu... Mało ludzi

Doris: Ehem... Owen jesteśmy ciekawi ile schudłeś od pory kiedy Chef zaproponował swoją Angielską kuchnię

Owen: Pół kilo, bo pół godziny temu zjadłem parę cukierków

Katie: Tylko parę?

Sadie: Jak na ciebie to my ci nie wierzymy

Owen: (przerażony) Powiem prawdę! Dobra zjadłem 50 kilogramów!

Doris: (zła) I do tego było i mało i wziąłeś się za gitarę!

Owen: Przeprosiłem Trent'a! Aa! Tylko nie bij! Boję się jej! (wszedł pod kanapę)

Doris: Nie wygłupiaj się tylko siadaj normalnie!

Owen: (siadł normalnie) Beth jak coś to mnie chroń

Beth: Yy... Ok...

Katie: Owen jak nam wiadomo Izzy jest na ciebie lekko wkurzona

Owen: Dlaczego?

Sadie: Bo nie starałeś się, a chciała dołączyć do twojej drużyny

Owen: Nie mogłem wstać i skąd wiecie, że jest wkurzona?

Doris: Bo my z nią rozmawialiśmy, a teraz czas na twoją kolej


Na ekranie...


''Izzy: (jest w Graciarni zwierzeń i krzyczy wściekła) Owen!''

Owen: (nieśmiało) Hej Izzy

''Izzy: Nie mów do Izzy Izzy tylko Izzy!''

Owen: Yy...

Katie: Jesteś zła na Owen'a?

''Izzy: Tak''

Sadie: Gdyby mój facet, którego nie mam by się nie starał wygrać zadania, abym dołaczyła do jego drużyny też bym była wkurzona

Katie: A jeśli zrobiła by to kumpela?

Sadie: To mniej

''Izzy: Ale Izzy nie jest wkurzona na Owen'a przez to, że się nie starał, bo wole tą drużynę, w której jestem''

Owen: To o co jesteś na mnie zła?

''Izzy: O to, że mój pączuś wyleciał''

Dziewczyny (oprócz Ev'y) Oo...

Owen: Nie chciałem wylecieć

Doris: Teraz to kłamie! Nie pamiętasz, co powiedziałeś gdy odpadłeś?

Owen: (grapie się po głowie) Nie bardzo

Doris: To ci przypomnę (bierze pilota, klika guzik i wysuwa się drugi ekran)


Na ekranie nr.2...


''Owen: Dzięki ludzie!

Heather: Ty się cieszysz, że wyleciałeś?!

Owen: Jasne! Dlatego, że jestem bardzo gło...

Chris: Adios! (wziął pilota, kliknął na nim guzik i fotel katapultował Owen'a do góry)

Owen: (w górze) ... dny!... (wyleciał przez otwór znajdujący się między ścianą, a sufitem, który się po chwili zamknął)''


Owen: A tak przypomniało mi się!

''(Izzy zrobiła złą minę)''

Owen: He... He... Zaproście następnego przegranego

Katie: Za chwilę

''Izzy: (ze złej miny zaczyna się uśmiechać) Nabrałam was! Oczywiście, że nie jestem zła na pysia, bo pysio ma taką naturę i to normalne, a Izzy nie gniewa się dłużej niż 5 minut. Haha!''

Owen: O to fajnie!

Doris: No dobra. Teraz czas na ostatniego przegranego, raczej przegraną

Sadie: Wszystkie dziewczyny zazdroszczą jej, że całowała się z (mówi słodziudkim głosikiem) Alejandro...

Katie: Samo wypowiedzenie jego imienia jest takie, takie sweet!

Doris: Dobrze, ale trzeba jeszcze do niej dopowiedzieć, że wyrzuciła Beth, więc kontynuujemy tą część! Zapraszamy Lindsay!

(Lindsay idzie sobie podśpiewując i siada na kanapie)

Sadie: Lindsay...

Lindsay: (przestaje podśpiewywać) A tak! Witam was Cute, Sandr'o i Dominic! Podśpiewuje sobie, bo nie chce słuchać Beth

Beth: A ja ciebie!

Katie: Beth chcesz się dowiedzieć, co nakłamała na ciebie Lindsay?

Beth: No... Chce...


Na ekranie...


''Lindsay: (siedzi sobie w kawalerce i coś pisze) To ją załatwi! (idzie do jakieś klasy) Słuchajcie... Nie ma tu Beth?

Heather: Nie! Cze od nas chcesz?!

Lindsay: Niczego... (daje jakomś karteczkę Heather)

Heather: (zaczyna czytać) Ugh! (podaje Noah)

Noah: (bierze) O coś do przeczytania (czyta i przekazuje dalej)

Lindsay: To was na pewno przekona, abyście na nią głosowali''


Beth: Za dużo mi to nie dało

Sadie: Bo musiałabyś wiedzieć, co tam pisało

Doris: A ja wiem, co tam pisało, bo zrobiłam zbliżenie. Zaraz ci pokaże

Lindsay: (denerwuje się i odruchowo wstaje) Powiem, co tam pisało! Napisałam, że Beth przyznała mi się, że w tym sezonie będzie oszukiwać, aby wygrać i przekupi za to Chris'a kogo po kolei eliminować

Beth: ( też wstała) Co?! W życiu nie oszukiwałam! Wychodzę! (poszła za kulisy)

Lindsay: Czekaj Beth... Oh... Zrozumiałam wreszcie Heather jak zachodziła tak daleko, ale ja jednak to odwróciłam i nie dość, że straciłam NNK to odpadłam dość szybko, ale zakończenie mojego udziału było cudowne

Katie: Dlatego ci zazdrościmy!

Lindsay: Alejandro mnie chyba lubi! Całował tak namiętnie

DJ: (wstał) A pomyślałaś Lindsay jak czuł się wtedy Tyler?! Chodź z Alejandro nie dorówna (usiadł)

Lindsay: To Tyler tam był? Jakoś nie zauważyłam

Sadie: Był i wszystko widział, a teraz to ma chyba załamanie lub próbuje się zemścić na Alejandro

Lindsay: Skąd to wiecie?

Doris: Na razie nie wiemy tylko przypuszczamy

Katie: Lindsay jak myślisz czemu odpadłaś tak szybko?

Lindsay: Bo pokazałam drużynie klapę, abyśmy się z tej sali wydostalo. Przynajmniej tak powiedziała mi Shelly

Doris: Mogę cię jedynie pocieszyć, że nie od tego

Lindsay: Tak?

Sadie: Tak, ale dlaczego wyleciałaś to tego ci nie możemy powiedzieć

Katie: (po ciuchu do Sadie i Doris) Bo nie wiemy, no nie?

(Sadie i Doris pokiwały głowami na tak)

Lindsay: To trudno

Sadie: Dowiemy się w między czasie

Doris: A tak na marginesie to kończymy dzisiejsze Podsumowanie i zapraszam jutro na Studia Totalnej Porażki!

(dziewczyny schodzą z kanapy)

Sadie: Ale ciasno jak się we trójkę siedzi

Katie: Doris my nie wiedziałyśmy, że ty też prowadzisz z nami Podsumowania

Doris: Zrobiłam to, żeby was pokierować, bo byście przegadały cała godzinę! I dlatego, aby pokazać swój nowy image. A wam jak się podoba?

Katie: Ładny, ale nie chciałabyś wyglądać tak jak my?

Sadie: Właśnie! Były by trzy siostry!

Doris: Yy... Raczej nie... (poszła)

1 komentarz:

  1. Fajnie ^^





    Courtney (www.wtpiptp.blog.onet.pl)

    OdpowiedzUsuń